Dolnośląskie Stowarzyszenie na rzecz Autyzmu

Wataha dla Autyzmu



Rozmowa z organizatorką wydarzenia Olą Trojanowską
Skąd pomysł na inicjatywę „Wataha dla autyzmu”?

Można powiedzieć, że z domu. Mój brat jest autystą i często zastanawiam się nad jego przyszłością. Organizując wydarzenie, postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym – razem z mężem współtworzymy motocyklowe Stowarzyszenie Wataha Husky.

Jaka jest idea akcji?

Dolnośląskie Stowarzyszenie na rzecz Autyzmu, które jest beneficjentem wydarzenia, ma w planach budowę ośrodka „Miejsce na Ziemi” (www.autyzm.wroclaw.pl/projekty). Szczególnie uwzględniane będą tam potrzeby dorosłych osób z autyzmem. Po skończeniu 24 lat dorosła osoba z autyzmem najczęściej zdana jest na pomoc ze strony rodziny i praktycznie wykluczona społecznie. Państwo zapewnia pomoc wyłącznie dzieciom i młodzieży. Chcemy zebrać jak najwięcej pieniędzy, by można było podjąć działania inwestycyjne.

Gdzie ma powstać ten ośrodek?

Dolnośląskie Stowarzyszenie na Rzecz Autyzmu zakupiło kilka lat temu w Czernicy pod Wrocławiem ponad 4 ha ziemi. Jest już projekt budowy kompleksu, ale nadal brakuje funduszy, żeby ją rozpocząć. Stąd też między innymi nasza akcja.

Do kogo skierowana jest „Wataha dla autyzmu”? Kto może wziąć w niej udział?

Do wszystkich, którzy mogą i chcą pomóc. Staramy się zwrócić jak największą uwagę na problem autyzmu poprzez wykorzystanie motocykli i motocyklistów, ponieważ gwarantuje to dużą widowiskowość.
Mówimy o przejeździe przez miasto wielkiej grupy motorów, na trasie między Stadionem Wrocław, a placem Solnym. Trudno będzie tego nie zauważyć! Mam nadzieję, że ludzie będą się zastanawiać i sprawdzać, o co chodzi.
Dodatkowo na placu Solnym odbędzie się seria wydarzeń towarzyszących, skierowanych do wszystkich odwiedzających nasz piękny Rynek. Przewidujemy atrakcje zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, np. koncerty zespołów, konkursy z nagrodami, zdjęcia na motorach, watę cukrową… Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Ile osób weźmie udział w przejeździe motorami?

Oby jak najwięcej (śmiech). Szacujemy, że motocyklistów będzie powyżej setki. Trudno jednak stwierdzić to teraz, ponieważ z doświadczenia wiem, że motocykliści zostawiają wiele rzeczy na ostatnią chwilę. To nie pierwsza taka inicjatywa, organizowana lub wspierana przez nasze Stowarzyszenie Wataha Husky i za każdym razem frekwencja była bardzo dobra.

Udział w przejeździe będzie płatny?

Nie, ale zachęcamy do wpłacenia darowizny na miejscu oraz na konto Dolnośląskiego Stowarzyszenia na rzecz Autyzmu.
Każdy motocyklista dostanie pakiet startowy, w którym znajdzie się między innymi koszulka z napisem: „Zauważ autyzm”. Dzięki temu od razu będzie widać, że jedziemy jako grupa. Koszulki będą niebieskie, jest to kolor solidarności z osobami autystycznymi. Wolontariusze będą zbierali darowizny do puszek na placu Solnym.

Czy autyzm jest postrzegany w Polsce jako ważny problem społeczny?

Muszę przyznać, że w ciągu kilku lub nawet kilkunastu ostatnich wiele zmieniło się w tej kwestii dla dzieci i młodzieży.
Niestety, osoby dorosłe są wciąż bez pomocy systemowej i jest niska świadomość społeczna ich problemów.
U mojego brata, który ma obecnie 35 lat, autyzm zdiagnozowano dosyć późno, bo około siódmego roku życia. Wcześniej bardzo rzadko stawiano taką diagnozę. Obecnie mamy o wiele bardziej zaawansowaną wiedzę na ten temat i już w najmłodszych latach dziecka można rozpoznać spektrum autyzmu i objąć je fachową pomocą.

Ludzie zaczęli rozumieć tę chorobę?

Niektórzy nadal traktują ją jako coś bardzo egzotycznego. Dla autystów wiele rzeczy ciągle wiąże się z ogromnym stresem, na przykład podróżowanie środkami komunikacji miejskiej.
Taka osoba może zacząć krzyczeć lub rzucać się. W przypadku dziecka współpasażerowie z niewiedzy nazywają je źle wychowanym.
Z kolei w przypadku osoby dorosłej pojawiają się oskarżenia o alkoholizm, narkomanię itd. Niemniej jednak i tak sporo się zmieniło pod tym względem w ostatnich latach.

Czy w planach są już kolejne edycje „Watahy dla autyzmu”?

Jak najbardziej, chcielibyśmy zrobić z tego imprezę cykliczną. Życzyłabym sobie, żeby nie było potrzeby organizowania takich inicjatyw, jednak wiem, że jest to nierealne.
Skoro nasz system pomocy społecznej nie objął dorosłych osób z autyzmem, nadal będzie istniała konieczność organizowania takich akcji charytatywnych.
Na koniec mam wielką prośbę do firm i osób prywatnych, by wsparły naszą akcję, wpłacając darowizny nie tylko z okazji „Watahy dla autyzmu”. Wierzę, że jest wielu ludzi, którzy są gotowi udzielić pomocy.



Nr konta: 49 1090 1522 0000 0000 5201 9113
Dolnośląskie Stowarzyszenie na rzecz Autyzmu
Lelewela 13, 53-505 Wrocław z dopiskiem:
Darowizna na fundusz budowy ośrodka „Miejsce na Ziemi”.